Dead Line to spektakl opowiadający o życiu chylącym się ku upadkowi. O człowieku, który nie potrafi odnaleźć się w świecie. W mniemaniu innych, ma wszystko, lecz to tylko pusta kreacja, która zostaje stworzona, żeby zadowolić innych. Bohater w głębi duszy jest nieszczęśliwym i niespełnionym człowiekiem, który postanawia odejść i odstąpić swoje miejsce, temu który przyjdzie po nim. I to w jaki sposób Danny Kearns o tym opowie, będzie jedną z najsmutniejszych historii, jakie zobaczyć można na scenie
/fot. Tobiasz Papuczys/
Obłęd i szaleÅ„stwo sÅ‚ychać zewszÄ…d, bo oto na granicy życia i Å›mierci stanie czÅ‚owiek. W tych ostatnich chwilach zapragnie odzyskać z pamiÄ™ci wszystkie utracone chwile. Wszystkie radoÅ›ci i miÅ‚oÅ›ci, które przynosiÅ‚y mu rozkosz. Zapragnie tego, co byÅ‚o, przeszÅ‚oÅ›ci, która stopniowo wiodÅ‚a go do momentu Å›mierci. W tych ostatnich chwilach wszystko, poza nim samym, stracie znaczenie. Bo oto wielki czÅ‚owiek, najwiÄ™kszy komik, niegdyÅ› zabawiajÄ…cy innych, dziÅ› zapragnie zabawić siebie. Zagra swój ostatni wystÄ™p, a potem pogrąży siÄ™ w ciemnoÅ›ci i ustÄ…pi miejsca swoim nastÄ™pcÄ…, potomkom jego gatunku. Towarzyszyć mu bÄ™dzie kobieta – przynajmniej my takÄ…, jÄ… widzimy. Widzimy jakÄ…Å› istotÄ™ oczyma naszego bohatera, a prawda jest taka, że ona nie istnieje. To tylko wytwór jego wyobraźni, który przychodzi i odchodzi, wedle wskazanych przez niego poleceÅ„. Bo w tej ostatniej drodze nie towarzyszy mu już nikt, w myÅ›l zasady: „żyjesz poÅ›ród ludzi, a umierasz przecież sam”. Bohater, targany najróżniejszymi emocjami, robi krótki przeglÄ…d swojego życia. Lecz nie po to, aby powspominać, nie po to, żeby opowiedzieć o chwilach, które staÅ‚y siÄ™ fotografiÄ… w jego gÅ‚owie. On pokazuje jak czÅ‚owiek, niegdyÅ› kochany i uwielbiany przez wszystkich odchodzi z tego Å›wiata zapomniany. Nie zostawiajÄ…c po sobie pomnika trwalszego niż ze spiżu. Nie zostawiajÄ…c po sobie nic. Bo wszystko, co byÅ‚o i jest, przeminęło, zastÄ…pione nowym. A to nowe zaczęło ukÅ‚adać wÅ‚asnÄ… historiÄ™ i opowiadać jÄ… wÅ‚asnym jÄ™zykiem.
Danny Kearns, który wcieli siÄ™ w postać głównego bohatera, nie tylko sÅ‚owem opowie o cierpieniu istoty ludzkiej, ale także ciaÅ‚em. Jego szaleÅ„cze, peÅ‚ne ekstazy ruchy połączÄ… siÄ™ w nieprzerwanÄ… opowieść o czÅ‚owieku, o życiu chylÄ…cym siÄ™ ku koÅ„cowi – z wÅ‚asnej woli. Nie sposób nie Å›ledzić jak pÅ‚ynie po scenie. Jak zwinnym ruchem zagarnia sobie całą przestrzeÅ„ i z należytym, do swego bohatera, szacunkiem zamienia jego los w swojÄ… opowieść. TowarzyszÄ…ca mu AgnÄ— MuralytÄ—, choć gra wyłącznie odtwarzane przez Kearnsa wizje, dopowiada ulatujÄ…ce z jego historii sÅ‚owa. A raczej pomaga dookreÅ›lić kilka istotnych kwestii, dopowiedzieć jego koÅ„czÄ…cy siÄ™ żywot. Ta dwójka na scenie uzupeÅ‚nia siÄ™ doskonale. Widać miÄ™dzy nimi chemie. Całą mnogość impulsów przepÅ‚ywajÄ…cÄ… przez wspólne zetkniÄ™cia na scenie. To sprawia, że niespeÅ‚nione miÅ‚oÅ›ci, seksualne rozkosze, liczne zwiÄ…zki, o których opowiadajÄ…, stajÄ… siÄ™ rzeczywiste. OpisujÄ… prawdÄ™ o czÅ‚owieku. I nie trzeba byÅ‚o już wiele, żeby caÅ‚kowicie okreÅ›lić ramy sztuki.
Reżyser, Piotr Borowski, swój wzrok zwróciÅ‚ w stronÄ™ minimalizmu. Mamy dość dużą (jak na dwójkÄ™ aktorów powiedziaÅ‚abym ogromnÄ…) przestrzeÅ„, przez którÄ… przemawia surowość i prostota, choć życie bohatera opowiada o bogactwie. Lecz jego bujne życie erotyczne, barwna i szybko napÄ™dzona kariera sprowadza siÄ™ do bezdusznoÅ›ci, która odbija siÄ™ w tej scenografii. Do automatycznego wykonywania zwierzÄ™cych instynktów, w koÅ„cu do niemocy dÅ‚uższej akceptacji danego stanu. Sam bohater dostrzegajÄ…c swój koniec opowie o tym, co przyjdzie po nim, czyli o neoczÅ‚owieku. Reżyser sprytnie poukrywaÅ‚ znaki naszej współczesnoÅ›ci w tej historii i poprzez ciaÅ‚o aktora umiaÅ‚ o tym opowiedzieć. I do tego stopnia powiódÅ‚ siÄ™ ten jego pomysÅ‚, że Dead Line staÅ‚o siÄ™ bardzo wymownÄ… historiÄ… czÅ‚owieka zagubionego we wÅ‚asnym „ja”. UwiÄ™zionym w opÄ™tanym ciele duchu, który bardzo pragnÄ…c nigdy nie osiÄ…gnie nieÅ›miertelnoÅ›ci. Dlatego patrzÄ…c na tÄ™ sztukÄ™ i grajÄ…cej w nich aktorów pierwszÄ… emocjÄ…, która przychodzi i pozostaje jest żal, za niemożliwoÅ›ciÄ… wyznaczenia wÅ‚asnej linii życia.
![]() |
/fot. Tobiasz Papuczys/ |
Dead Line
Olimpiada Teatralna 2016 Wrocław
reżyseria Piotr Borowski
obsada: Danny Kearns, Agne Muralyte
produkcja: Gianna Benvenuto
*tekst zespół Studium Teatralnego inspirowany tekstem Michela Houellebecqa Możliwość wyspy

