Smok!, reż. Jakub Roszkowski

10:59

Wypadałoby tę legendę zacząć od słów: dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma rzekami i za siedmioma morzami…, a potem postawić pytanie „czy na pewno?”. Legenda o smoku wawelskim w tym spektaklu mimo, że wydaje się bardzo odległa, staje się nam bliższa niż dopiero co przeczytany news na Pudelku. To już nie jakaś tam opowiastka o Szewczyku Dratewce, który to swoim sprytem zabija smoka i wyzwala piękną królewnę. Nagle stajemy się świadkami jak rewolucja staje się kobietą

/fot. Michał Ramus/

I uwierzcie, ale o tych czynach nie zadecydował przypadek, a siła i ogromna odwaga, chęć przełamania granic i pójścia własną drogą. Wanda (Agnieszka Kościelniak) wykazuje się niemałym sprytem, inteligencją i dobrym usposobieniem w pokonaniu brata, który wręcz władzą się chlubi. Niewiele jej trzeba, aby tym co ma i potrafi osiągnąć cel, ale ona nie chce nikogo wykorzystywać. Nie chce nikim manipulować. Chce pokazać, że tylko to jaki jesteś naprawdę potrafi uratować świat. Co prawda Wanda ratuje Kraków, ale przecież od czegoś zacząć trzeba. A dla mieszkańców tego pięknego miasta to przecież naprawdę ważna sprawa. I mimo, że początek Wandy był dość słabiutki – niczym szczególnym się nie wyróżnia, niczym szczególnym nie zachwyca, to kończy ten spektakl niczym Xena: Wojownicza księżniczka każdy odcinek. To ona jest górą, to postawa feministyczna wygrywa nad całością. Agnieszka Kościelniak, która wciela się w Wandę bez dwóch zdań podbija serca widzów. Jest niebywale prawdziwa w swojej roli, a jej zwycięstwo nad smokiem jest po prostu naturalną konsekwencją wszystkiego co na tej scenie robi.

Zaraz obok wątków feministycznych rysuje się jeszcze jeden bardzo ważny przekaz dotyczący ochrony środowiska. Wystarczy uważniej spojrzeć w głąb scenografii żeby dostrzec te wszystkie walające się śmieci. Wystarczy wsłuchać się w rozmowę Lecha (Antoni Milancej) i Kraka (Karol Kubasiewicz) kiedy to planują zniszczyć święty gaj. Wystarczy się po prostu skupić, bo nie jest to wołanie ani głośne ani wymowne. Jakub Roszkowski który odpowiada nie tylko za reżyserię ale przede wszystkim za tekst, zdecydowanie skupił się na subtelnym zaakcentowaniu pewnych istotnych dla ekologii rzeczy. Z bardzo dobrym skutkiem oczywiście, bo nie możemy tutaj zapominać, że Smok! to wciąż bajka dla dzieci. Klimat takiego spektaklu musi zostać zachowany. I reżyserowi zdecydowanie się to udaje. Robi doskonały spektakl dla dzieci i doskonały spektakl dla dorosłych. I nie potrzebna mu była żadna linia ani granica, żeby to oddzielić, żeby nie mieszać tych dwóch jakże różnych perspektyw. Dla niego zdaje się to naprawdę mało istotne, bo w jakiś znany tylko sobie sposób te dwa światy zlewa w jeden i nadaje mu spójny rys. Tak, że każdy kto ten spektakl ogląda potrafi z niego wynieść więcej niż tylko dobrze opowiedzianą legendę.

W tym wszystkim zdecydowanie pomagają kostiumy uwspółcześnione do granic możliwości i scenografia, która również ocierając się o ten stan, nie zapomina że tradycja jest tak samo ważna. Mnie szczególnie urzekły projekcje, który otaczały widzów z każdej możliwej strony. Byliśmy w samym centrum wydarzeń, jakbyśmy sami byli bohaterami tego dzieła. To, że bohaterowie nie zamknęli się za czwartą ścianą, a wykorzystali całą dostępną im przestrzeń, grając nawet między widzami. To nie tylko wpływało na efekty wizualne, ale pozwoliło najmłodszym trochę oderwać się od sceny i zaciekawić czymś innym. Zresztą jak widać dobrze to na nich wpłynęło, bo nie raz z widowni dobiegały najróżniejsze reakcje dzieci. Więc opowiadana legenda jednym słowem urzekła wszystkich. Nie zapomnijmy w końcu o zespole aktorskim teatru, który zdecydowanie wniósł wiele do tego spektaklu. To właśnie dzięki nim akcja była wartka, a spektakl ani na moment nie stracił swojej energii. To właśnie dzięki nim wszystko trzymało się w ryzach i było dopięte na ostatni guzik. Albo dopinało ten guzik na scenie.

/fot. Michał Ramus/
Smok!
autor, tekst, reżyseria: Jakub Roszkowski
scenografia, kostiumy, światło: Mirek Kaczmarek
kostiumy, asystent scenografa: Krystian Szymczak
muzyka: Stefan Wesołowski
kierownik chóru: Andrzej Korzeniowski
ruch sceniczny: Maćko Prusak
multimedia: Szymon Felkel/Saymoon Studio
asystent reżysera, inspicjent: Bartłomiej Oskarbski
producent: Agata Schweiger
obsada: Bożena Adamek, Agnieszka Judycka, Agnieszka Kościelniak, Marta Waldera, Rafał Dziwisz, Maciej Jackowski, Karol Kubasiewicz, Daniel Malchar, Antoni Milancej, Tomasz Wysocki, Tadeusz Zięba

Zobacz także

0 komentarze

YOU TUBE